Przyboś Julian - Żyje, wołać
Wody stojące, jak bramy triumfalne,
głębiny pod olchami zapadłe,
kurtyny,
lana ze srebra
topiel.
Jaki rybak głuchej wodzie będzie migał słońcem,
ażeby z oniemiałej wypłynęła ryba -
Czarnoziem zżęty sierpniem na bujnej równinie,
role jadące do stodoły,
pagóry ziemi,
w luśniach,
jak -
Jaki wolarz, ze ziemi wyganiając wołu,
pod górę wywołuje -
Świat się rozluźnia,
grunt cofa się ku dolinom, a trwa i śpiewa jedynie
niezerwany owoc powietrza:
ptak.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Burza
Deszcz
Do Ciebie o mnie
Do robotnicy
Dzień wyznania
Noc
Oczy
Odjazd
Żyje, wołać
Burza
Deszcz
Do Ciebie o mnie
Do robotnicy
Dzień wyznania
Noc
Oczy
Odjazd
Żyje, wołać