Rogalski Marcin - Życie to jednak teatr
Życie to jednak teatr,
Wystawiamy w nim dość szczerą prozę.
Człowiek to jednak aktor,
Tyle, że wczuł się w rolę.
Bo kto z nas maski nie nosi,
Niektórzy nawet kilka na raz,
Choć większości wystarczy ta jedna,
Ta twarda i zimna jak głaz.
Czy nie aktora domeną,
Jest bycie tym kim się nie jest?
Tymczasem za życia kurtyną,
Martwimy się jak inni odbiorą nasz gest.
W skupieniu siedzimy wśród gości,
Za odświętnie przybranym stołem,
Zatroskani by nie okazać się,
zbyt kiepskim dla życia aktorem.
Wystawiamy w nim dość szczerą prozę.
Człowiek to jednak aktor,
Tyle, że wczuł się w rolę.
Bo kto z nas maski nie nosi,
Niektórzy nawet kilka na raz,
Choć większości wystarczy ta jedna,
Ta twarda i zimna jak głaz.
Czy nie aktora domeną,
Jest bycie tym kim się nie jest?
Tymczasem za życia kurtyną,
Martwimy się jak inni odbiorą nasz gest.
W skupieniu siedzimy wśród gości,
Za odświętnie przybranym stołem,
Zatroskani by nie okazać się,
zbyt kiepskim dla życia aktorem.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
życie teatr sztuczność obłuda kłamstwo maski
życie teatr sztuczność obłuda kłamstwo maski