Kosznik Mateusz - Żródełko
Cały świat dzieli mnie od słońca
Lecz ja nie zamykam oczu
Moje zepsute powieki patrzą w środek gazów
W pustkę
A jednak widzą tam Ją
Skąd ten obraz?
To miraż
Spowodowany pragnieniem
Spowodowanym wędrówką po pustyni
Spowodowaną tęsknotą
Spowodowaną dystansem
Który próbuję pokonać
Jednak każde wyciągnięcie ręki
Rozmazuje halucynację
Bez nich jednak
Nie dążyłbym do rzeczywistego
Źródła niezapomnianych doznań
Nieskończonego źródła
Nie wiem czy dojdę
Lecz idę
I kocham życiodajne źródło
I kocham złudzenie źródła
Dlatego nie zamykam oczu
Lecz ja nie zamykam oczu
Moje zepsute powieki patrzą w środek gazów
W pustkę
A jednak widzą tam Ją
Skąd ten obraz?
To miraż
Spowodowany pragnieniem
Spowodowanym wędrówką po pustyni
Spowodowaną tęsknotą
Spowodowaną dystansem
Który próbuję pokonać
Jednak każde wyciągnięcie ręki
Rozmazuje halucynację
Bez nich jednak
Nie dążyłbym do rzeczywistego
Źródła niezapomnianych doznań
Nieskończonego źródła
Nie wiem czy dojdę
Lecz idę
I kocham życiodajne źródło
I kocham złudzenie źródła
Dlatego nie zamykam oczu
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Żródełko żrodła miraż pustyni
Żródełko żrodła miraż pustyni
Pozostałe wiersze autora:
(...)
* * * [Aczkolwiek nieposkromione]
* * * [Człowiek dąży do szczęścia]
* * * [Jakże przyjemnie być buntownikiem]
* * * [Karmię się nienawiścią]
Ale kosmos
Ale kosmos(14.01.04)
Apoezja
Człegeneza
Czy to wiersz, czy niewiersz?
Desperat
Koniec
Mizerykordia
Moja Pani
Nienormalny
Nirwana
On
sam
Sekunda życia
Ukryty stan ducha
Wiersz do rapowania
Za małe
Żródełko
(...)
* * * [Aczkolwiek nieposkromione]
* * * [Człowiek dąży do szczęścia]
* * * [Jakże przyjemnie być buntownikiem]
* * * [Karmię się nienawiścią]
Ale kosmos
Ale kosmos(14.01.04)
Apoezja
Człegeneza
Czy to wiersz, czy niewiersz?
Desperat
Koniec
Mizerykordia
Moja Pani
Nienormalny
Nirwana
On
sam
Sekunda życia
Ukryty stan ducha
Wiersz do rapowania
Za małe
Żródełko