wiersze-poezja.info

 

Żuliński Leszek - Żniwa

Siedzę na wsi. Już sierpień. Dobiegają żniwa.
Dom, żona, dzieci - z dala. Słońce opowiadam.
I pojawia się w blasku ta litewska grzywa...
Zaraz potem Różewicz. I Ziemianin Adam...

Styczeń zakuty w dyby. Kawiński z Śliwiakiem,
Bursa, Wojaczek, Ratoń, Jerzyna, Żernicki,
Stachura pląsa z Brunem dziwnym kujawiakiem...
Górec z Nikosem... Herbert... chochoł i... Krynicki.

A za żniwnym kombajnem w sukmanę odziany
kroczy Urgacz. O!, jemu kłaniają się nieba!
Potem Norwid i Leśmian. I polskie bociany,
które liczą na okruch ojczystego chleba.

Z cyklu: Rymowanki

Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
mapa polski jedzenie poznań reklama nowy sącz Sklepy, aukcje, e-zakupy wagi elektroniczne
recykling aut | Zus płock | odżywki | Depresja | Kursy Bukmacherskie