Sandra - ...zmienną jest
Normalne życie zmieniła. Ogarnęła mnie całą.
Dałam się jej wykorzystać, lecz najwyraźniej za mało.
Odfrunęła
Zostawiła jednak piórko nadziei
Przyleciała
Zabrała i je
Codzienność stała się piekłem. Nie chciało mi się żyć.
Na rękach zostały ślady. Nie zostało mi wiary by być.
Przyszła
Powiedziała, że żałuje, że kocha
Odeszła
Nie chciałam jej znać
Ciężko było się podnieść. Tylko wy podaliście mi rękę.
Zakochałam się właśnie w Tobie. I nie potrzebuję nic więcej.
Przybiegła
Wykrzyczała, co do mnie czuje
Została
Nie pozwolę jej uciec.
Dałam się jej wykorzystać, lecz najwyraźniej za mało.
Odfrunęła
Zostawiła jednak piórko nadziei
Przyleciała
Zabrała i je
Codzienność stała się piekłem. Nie chciało mi się żyć.
Na rękach zostały ślady. Nie zostało mi wiary by być.
Przyszła
Powiedziała, że żałuje, że kocha
Odeszła
Nie chciałam jej znać
Ciężko było się podnieść. Tylko wy podaliście mi rękę.
Zakochałam się właśnie w Tobie. I nie potrzebuję nic więcej.
Przybiegła
Wykrzyczała, co do mnie czuje
Została
Nie pozwolę jej uciec.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
miłość