Kamieńska Anna - Złudzenia
Wieczorem całujemy dzieci na dobranoc
I zamykamy drzwi ciemności.
Dobrzy, mądrzy rodzice, wracamy rano
I zdaje nam się, że wnosimy na głowach lampę dnia,
Że dla nich stwarzamy świat z nicości.
I potwierdza naszą władzę dziecinna łza.
I zamykamy drzwi ciemności.
Dobrzy, mądrzy rodzice, wracamy rano
I zdaje nam się, że wnosimy na głowach lampę dnia,
Że dla nich stwarzamy świat z nicości.
I potwierdza naszą władzę dziecinna łza.
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
codzienność, bezsilność
codzienność, bezsilność