Chlebna Magdalena - Złoty czas nieprzypadku
odbierz zmysłom pragmatyzm
uwierz dobro
wyklucza przypadek
zechciej zamknąć
nieufność zobaczysz
mur nie dzieli
dom przestał chronić
tak lepiej
i to że ziemia
wilgotna żywa
zobaczysz
ludzi za
nie przeciw
te miejsca pragnienia
dotąd niepoznane
uwierz dobro
wyklucza przypadek
zechciej polubić
siebie poczujesz
rękę która pieści
nie-zadając bólu
tak przyjemniej
i tę niezachłanność
cudu
poczujesz
bycie kochanym
bez strachu
uwierz dobro
wyklucza przypadek
zechciej pielęgnować
ideał usłyszysz
że złoty czas nieprzypadku
nie jest banałem
a to co proste
ubogaca
usłyszysz
że smutek daje
zrozumienie
siebie samych
uwierz dobro
wyklucza przypadek
zechciej zamknąć
nieufność zobaczysz
mur nie dzieli
dom przestał chronić
tak lepiej
i to że ziemia
wilgotna żywa
zobaczysz
ludzi za
nie przeciw
te miejsca pragnienia
dotąd niepoznane
uwierz dobro
wyklucza przypadek
zechciej polubić
siebie poczujesz
rękę która pieści
nie-zadając bólu
tak przyjemniej
i tę niezachłanność
cudu
poczujesz
bycie kochanym
bez strachu
uwierz dobro
wyklucza przypadek
zechciej pielęgnować
ideał usłyszysz
że złoty czas nieprzypadku
nie jest banałem
a to co proste
ubogaca
usłyszysz
że smutek daje
zrozumienie
siebie samych
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
dobro, czas, szczęście
dobro, czas, szczęście