Mocny Stefan - Złe sny
Noc nadchodzi -- piękna i zimna,
Chwiejna, krokiem niepewnym.
Daje złudzenie, że będzie inna,
Dotyka głów uśpionych, dotyka sennych.
Wznosi się nad jawy, nad mary,
Rumieńcem ciał nagich się oblewa.
Srebrne oczy mruży i czary
Pieśnią tajemną chce wyśpiewać.
Ach, życie! Dlaczego mijasz
Jak noc ciemna, zły sen?
Mamisz okruchem bytu
I pozwalasz uciec w ten
Świat odległy i nieznany
Poza łaskę świtu.
Chwiejna, krokiem niepewnym.
Daje złudzenie, że będzie inna,
Dotyka głów uśpionych, dotyka sennych.
Wznosi się nad jawy, nad mary,
Rumieńcem ciał nagich się oblewa.
Srebrne oczy mruży i czary
Pieśnią tajemną chce wyśpiewać.
Ach, życie! Dlaczego mijasz
Jak noc ciemna, zły sen?
Mamisz okruchem bytu
I pozwalasz uciec w ten
Świat odległy i nieznany
Poza łaskę świtu.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Złe,sny,Złe sny,Stefan,Mocny,Stefan Mocny,sonet,noc,życie,przemijanie
Złe,sny,Złe sny,Stefan,Mocny,Stefan Mocny,sonet,noc,życie,przemijanie