J. Marta - Złamany dzień
nadłamane lustro
wstawione w okno
papierowe westchnienia kłębią się
po podłodze zapachem dymu
sączy się lęk
miedzy jedną a drugą klepką drewna
drzwi bezszybne dzwonią ząb o ząb
lampa wyciągnęła nogi
i przetrąciła mi łopatki
zwykły
normalny
dzień
wstawione w okno
papierowe westchnienia kłębią się
po podłodze zapachem dymu
sączy się lęk
miedzy jedną a drugą klepką drewna
drzwi bezszybne dzwonią ząb o ząb
lampa wyciągnęła nogi
i przetrąciła mi łopatki
zwykły
normalny
dzień
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
dzień załamnaie klęska strach depresja
dzień załamnaie klęska strach depresja
Pozostałe wiersze autora:
Matka
Melisa
Tak po prostu
Złamany dzień
Żal
[ Guardian angel of desperation ]
Matka
Melisa
Tak po prostu
Złamany dzień
Żal
[ Guardian angel of desperation ]