Winiarski Józef - Zima
Zima mrozem zięmię skuła
Śnieżna,głucha i nieczuła
A przyroda zaskoczona
W sen zapadła przerażona.
Swiat przykryty puchem białym
Głuchy, cichy, oniemiały
Zima mrozem skrzy się wszędzie
Czy tak jeszcze długo będzie?
Słońce świeci,lecz mróz srogi
Ani myśli zejść mu z drogi
Śnieżną zamieć szybko wznieca
Gdy mu słońce zbyt przyświeca.
Lecz dochodzi do przymierza
Smiech ze słońcem w mróz uderza
I okowy rwie lodowe
Wiosna wznieca życie nowe!
Śnieżna,głucha i nieczuła
A przyroda zaskoczona
W sen zapadła przerażona.
Swiat przykryty puchem białym
Głuchy, cichy, oniemiały
Zima mrozem skrzy się wszędzie
Czy tak jeszcze długo będzie?
Słońce świeci,lecz mróz srogi
Ani myśli zejść mu z drogi
Śnieżną zamieć szybko wznieca
Gdy mu słońce zbyt przyświeca.
Lecz dochodzi do przymierza
Smiech ze słońcem w mróz uderza
I okowy rwie lodowe
Wiosna wznieca życie nowe!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
mróz,mrozem
mróz,mrozem