Król Basia - zielone jest szare
zielone jest szare,
czerwone jest szare,
żółte jest szare....
czasem otwieram oczy
i widzę pustkę między ścianami
I wtedy Ty czynisz ten drobny gest, który przywraca kolory mojemu światu...
czerwone jest szare,
żółte jest szare....
czasem otwieram oczy
i widzę pustkę między ścianami
I wtedy Ty czynisz ten drobny gest, który przywraca kolory mojemu światu...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
szarości
szarości
Pozostałe wiersze autora:
* * * [a ja mam]
* * * [ciszą jesteś]
* * * [dajcie mi miejsce]
* * * [dziś mamy wtorek]
* * * [ja tak nie chciałam]
* * * [już słońce zaszło]
* * * [kwiaty, które mi dałeś]
* * * [mam uśmiech]
* * * [moje życie kolorami przeszyte]
* * * [niektóre rzeczy malują sie same]
* * * [obudziłam sie któregoś dnia]
* * * [poczekaj]
* * * [pod ciężkimi obcasami]
* * * [pod osłoną nocy]
* * * [podaruj mi uśmiech]
* * * [pomiędzy dwoma talerzami]
* * * [posłałam ci uśmiech]
* * * [powiedz mi]
* * * [powoli powoli]
* * * [spadła mała gwiazdka z nieba]
* * * [tak cicho mówisz dobranoc]
* * * [tam przy lustrze potoków]
* * * [tulić cię bez końca]
? (BK)
deszcz (BK)
dom
kołysanka dla opuszczonych
miłość
niebo się pali
niedziela
pocałunek (BK)
świt
turpizm dnia dzisiejszego
wędrówka
zabójczyni
zielone jest szare
* * * [a ja mam]
* * * [ciszą jesteś]
* * * [dajcie mi miejsce]
* * * [dziś mamy wtorek]
* * * [ja tak nie chciałam]
* * * [już słońce zaszło]
* * * [kwiaty, które mi dałeś]
* * * [mam uśmiech]
* * * [moje życie kolorami przeszyte]
* * * [niektóre rzeczy malują sie same]
* * * [obudziłam sie któregoś dnia]
* * * [poczekaj]
* * * [pod ciężkimi obcasami]
* * * [pod osłoną nocy]
* * * [podaruj mi uśmiech]
* * * [pomiędzy dwoma talerzami]
* * * [posłałam ci uśmiech]
* * * [powiedz mi]
* * * [powoli powoli]
* * * [spadła mała gwiazdka z nieba]
* * * [tak cicho mówisz dobranoc]
* * * [tam przy lustrze potoków]
* * * [tulić cię bez końca]
? (BK)
deszcz (BK)
dom
kołysanka dla opuszczonych
miłość
niebo się pali
niedziela
pocałunek (BK)
świt
turpizm dnia dzisiejszego
wędrówka
zabójczyni
zielone jest szare