Bocheński Adam - Ze mną w okolicy
Lot gołębia
To wieczność
Ja szarpnięcie struny
Powiewem wiatru
Doznając bliskości
Dręczący lęk
Przeistacza się
W spokój
Przychodzi taki moment
Że doświadczasz zapachu powietrza
Zdajesz sobie sprawę...
że go widzisz
To wieczność
Ja szarpnięcie struny
Powiewem wiatru
Doznając bliskości
Dręczący lęk
Przeistacza się
W spokój
Przychodzi taki moment
Że doświadczasz zapachu powietrza
Zdajesz sobie sprawę...
że go widzisz
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Ze mną w okolicy
Ze mną w okolicy
Pozostałe wiersze autora:
"O 4 nad ranem" Natalii
* * * [Ciężko jest mi we wnętrzu]
* * * [Ilekroć odsuwam przestrzeń od lustra]
Czarno-biała monotonia"
Erotyk dla B.
Kamień
List do przyjaciela
O człowieku, który nie mógł latać
Rozlany błękit na ziarnach ze złota
Spełnienie
W rytm pojęcia
Wędrówka dusz
Ze mną w okolicy
Żeglarz widnokręgu
"O 4 nad ranem" Natalii
* * * [Ciężko jest mi we wnętrzu]
* * * [Ilekroć odsuwam przestrzeń od lustra]
Czarno-biała monotonia"
Erotyk dla B.
Kamień
List do przyjaciela
O człowieku, który nie mógł latać
Rozlany błękit na ziarnach ze złota
Spełnienie
W rytm pojęcia
Wędrówka dusz
Ze mną w okolicy
Żeglarz widnokręgu