Honek Nadzieja - * * * [Zapukałam kiedyś do nieba]
Zapukałam kiedyś do nieba
i zapytałam o wolne miejsca
nawet nie odesłano mnie
do poczekalni
Dwóch rosłych aniołów
przemocą wyprowadziło
mnie z nieba
Klęli przy tym jak opętani
opowiadali sobie niewybredne
żarty
palili tandetne papierosy
pili denaturat
uderzyli mnie kilka
razy w twarz
łamiąc mi szczękę
szydzili z mojej osoby
mówili, że jestem żałosna
Bóg natomiast
obojętnym głosem
skwitował:
,, Dla takich
jak ty
miejsca w niebie
nie ma",
a ja odeszłam
z opuszczoną głową
dwa piętra
niżej...
i zapytałam o wolne miejsca
nawet nie odesłano mnie
do poczekalni
Dwóch rosłych aniołów
przemocą wyprowadziło
mnie z nieba
Klęli przy tym jak opętani
opowiadali sobie niewybredne
żarty
palili tandetne papierosy
pili denaturat
uderzyli mnie kilka
razy w twarz
łamiąc mi szczękę
szydzili z mojej osoby
mówili, że jestem żałosna
Bóg natomiast
obojętnym głosem
skwitował:
,, Dla takich
jak ty
miejsca w niebie
nie ma",
a ja odeszłam
z opuszczoną głową
dwa piętra
niżej...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Anioł
Anioł
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Białe ściany]
* * * [Białe ściany]
* * * [Bóg spojrzał na mnie]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Zapukałam kiedyś do nieba]
Do Anioła Stróża
O Niej
O Niej
Rachunek sumienia
Rachunek sumienia
Schizotymia
Schizotymia
Stworzenie
Wyznanie
Wyznanie
* * * [Białe ściany]
* * * [Białe ściany]
* * * [Bóg spojrzał na mnie]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Zapukałam kiedyś do nieba]
Do Anioła Stróża
O Niej
O Niej
Rachunek sumienia
Rachunek sumienia
Schizotymia
Schizotymia
Stworzenie
Wyznanie
Wyznanie