Sankowski Dariusz - Zapomnienie (DS)
Leże tak sam,
Ktoś coś mówi,
Lecz to mnie nie obudzi,
Nie oderwie mnie od próżni,
W której siedzę sam,
W której nic nie ma,
Ani myśli,
Ani głosów,
Ani innych osób,
Ja jestem tylko sam.
Lecz to się kiedyś skończy,
Mnie ktoś potrąci
I z równowagi wytrąci.
Wstanę i wyjdę,
Taki głupca los,
Może wrócę i naprawie,
Ale o tym nie myślę wcale,
Nie myślę bo zmieniam zdanie,
Teraz taki nie będę wcale,
Błędów tych nie powtórzę
I na dobrą drogę powrócę.
Ktoś coś mówi,
Lecz to mnie nie obudzi,
Nie oderwie mnie od próżni,
W której siedzę sam,
W której nic nie ma,
Ani myśli,
Ani głosów,
Ani innych osób,
Ja jestem tylko sam.
Lecz to się kiedyś skończy,
Mnie ktoś potrąci
I z równowagi wytrąci.
Wstanę i wyjdę,
Taki głupca los,
Może wrócę i naprawie,
Ale o tym nie myślę wcale,
Nie myślę bo zmieniam zdanie,
Teraz taki nie będę wcale,
Błędów tych nie powtórzę
I na dobrą drogę powrócę.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Zapomnienie przemyślenia zmiana
Zapomnienie przemyślenia zmiana