wiersze-poezja.info

 

Twardowski Robert - Zapłakane niebo

Tego dnia słońce wstało nie dla nas
Postanowiło nie wyjrzeć zza chmur
Ptaki śpiewały jakoś tak smutniej
Powietrze ciężkie odbierało tchu.
Nie było upału, przeszywał nas ziąb
Na domiar złego rozpadał się deszcz
Ciężkimi kroplami uderzał w ulice
I zdawał się być łzami nieba.
Czemu płaczesz nieboskłonie?
Czy to ja zasmuciłem cie?
A może któryś z mych braci, proszę odpowiedz

Jak bardzo musiał uderzyć grzechem
Że doprowadził do tylu łez
Czy mam je teraz wszystkie pozbierać
I zanieść tobie, ale gdzie?
Choć za to wszystko bardzo mi wstyd
Nie umiem obiecać, że ostatni raz,
Dziś znów nad nami zapłakało niebo
Zapłacze jeszcze nie jeden raz.
Teraz jak ja, zaczekaj na słońce
Ono wysuszy potok twych łez.
Każdego człeka znowu pocieszy
Tobie nadzieję przywróci też.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
smutek, nostalgia
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Komputery sklep | avast! | Płaski brzuch | Moda ślubna | tapety na pulpit