wiersze-poezja.info

 

Ankar Anna - zapach pomarańczy

moje święta pachną pomarańczami
płonący ogień w kominku
moje wspomnienia i ja
wszystko nimi pachnie
myśli błądzą wokół osób przy stole
nie znajdując dla siebie miejsca
szukają przystani i końca marzeń

jesteś, jakby Cię nie było
patrzę i nie rozumiem
gdzie ulotnił się
zapach pomarańczy
które jadłam z Twoich rąk
gdzie smak uczucia , szaleństwa
bezgranicznej radości
gdzie żar namiętności
gdy kochaliśmy się
w blasku ciepła kominka

teraz zamiast pomarańczy
dajesz mi herbaciane róże
mówiąc . . Jesteś moim kwiatem . . .
kochasz w jedwabnej zimnej pościeli
a ja ?
pachnę nadal tęsknotą
uparcie rozrzucając pomarańcze
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
hafty | Projektowanie ogrodów | Zakłady Sportowe | hotele na mazurach | Praca