Such Paula - Zapach jaśminu
Jak ja kocham zapach jaśminu i bzu,
Nienagannie przejrzysty, unoszący się tuż nad ziemią.
On wpalta mi we włosy pieśń o dobrych ludziach, dobrych światach.
On szepcze cichutko wiersze o naszych początkach.
On bierze moje dłonie i porywa mnie ku gwiazdom.
Jak ja kocham jaśminowy zapach Twojej skóry,
Czerwony obłok unoszący się tuż nade mną.
Tyś mi wplatał we włosy pieśń o szczęściu i miłości,
Tyś mi szeptał, że jesteś tylko dla mnie,
Tyś brał moje dłonie i porywał mnie ku niebu.
Odszedłeś.
Tylko zapach jaśminu chodzi ze mną pod rękę
Ale i on odejdzie wraz z nastaniem jesieni.
Nienagannie przejrzysty, unoszący się tuż nad ziemią.
On wpalta mi we włosy pieśń o dobrych ludziach, dobrych światach.
On szepcze cichutko wiersze o naszych początkach.
On bierze moje dłonie i porywa mnie ku gwiazdom.
Jak ja kocham jaśminowy zapach Twojej skóry,
Czerwony obłok unoszący się tuż nade mną.
Tyś mi wplatał we włosy pieśń o szczęściu i miłości,
Tyś mi szeptał, że jesteś tylko dla mnie,
Tyś brał moje dłonie i porywał mnie ku niebu.
Odszedłeś.
Tylko zapach jaśminu chodzi ze mną pod rękę
Ale i on odejdzie wraz z nastaniem jesieni.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość, rozstanie
miłość, rozstanie
Pozostałe wiersze autora:
Byłeś i będziesz
Czasy szaleńców
Deszczowa pogoda
Dla Ciebie
Dzban
Ja- chemia
Ja- Mgiełka
Jak bym tak mogła...
Lasy u mych stóp
Lekarz Czas
Ludzie śniegu
Matrwa dziewczyna
Moja dusza
Nie szukaj mnie
Pęknięta szklanka
Pragnienie
sen
Tak chciałabym...
Tęsknota
Trumna
Walizka
Wigilia
Zapach jaśminu
Zwać się
Byłeś i będziesz
Czasy szaleńców
Deszczowa pogoda
Dla Ciebie
Dzban
Ja- chemia
Ja- Mgiełka
Jak bym tak mogła...
Lasy u mych stóp
Lekarz Czas
Ludzie śniegu
Matrwa dziewczyna
Moja dusza
Nie szukaj mnie
Pęknięta szklanka
Pragnienie
sen
Tak chciałabym...
Tęsknota
Trumna
Walizka
Wigilia
Zapach jaśminu
Zwać się