goryl paweł - zamiast moich palców
pół grama od ściany
dopada ją władny świt
-na pozlepiane
przez rzęsy układa krajobrazy
w gasnące latarnie
i wiatr
przez uchylone okno
papieros dnieje na szaro w chwili
ołówek pęka i nic
dopada ją władny świt
-na pozlepiane
przez rzęsy układa krajobrazy
w gasnące latarnie
i wiatr
przez uchylone okno
papieros dnieje na szaro w chwili
ołówek pęka i nic
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
narkotyki
narkotyki