Jaśkiewicz Marcin - Zagłada
Wstrząsając niebem oczy otwieram
Zaspanym bogom, co zapomnieli
Schylili czoła ku pustce, zmrokowi
Patrząc zbyt ciemno śnić już nie chcieli.
Wstrząsając ziemią oczy otwieram
Zaspanym królom, co wciąż siebie grają
Berło poczuwszy w mocy swej marnej
Myślami swymi wojny wszczynają.
Wstrząsając nocą oczy otwieram
Znużonym ludziom, co uwierzyli
W objęcia losu oddali zmysły
Miłość jak palce- myślą zliczyli.
Wstrząsając sercem oczy otwieram
Choć gęsta mgło rozum otula.
Pomału budzę, pomału zmieniam
W duszy swojej nowe pragnienia.
W gęstwinie mrocznej odkrywam prawdę
O ciszy rychłej zagładzie
I słuch odwracam ku niej raz jeszcze
Sam decydując o świata rozpadzie.
Zaspanym bogom, co zapomnieli
Schylili czoła ku pustce, zmrokowi
Patrząc zbyt ciemno śnić już nie chcieli.
Wstrząsając ziemią oczy otwieram
Zaspanym królom, co wciąż siebie grają
Berło poczuwszy w mocy swej marnej
Myślami swymi wojny wszczynają.
Wstrząsając nocą oczy otwieram
Znużonym ludziom, co uwierzyli
W objęcia losu oddali zmysły
Miłość jak palce- myślą zliczyli.
Wstrząsając sercem oczy otwieram
Choć gęsta mgło rozum otula.
Pomału budzę, pomału zmieniam
W duszy swojej nowe pragnienia.
W gęstwinie mrocznej odkrywam prawdę
O ciszy rychłej zagładzie
I słuch odwracam ku niej raz jeszcze
Sam decydując o świata rozpadzie.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
zagłada, bóg, człowiek, wojna, apokalipsa, śmierć, decyzja
zagłada, bóg, człowiek, wojna, apokalipsa, śmierć, decyzja