Twardowski Jan - Wyznanie
Zamykałem wiedzę w szufladkach
wymieniałem pajęczaki stawonogi i kręgowce
myliłem na niebie gwiazdę pierwszą z ostatnią
nie rozumiejąc kamieni - nazywałem
notowałem w zeszycie spostrzeżenia
wiedziałem że kiedy przylecą drozdy i żółte pliszki
można już spać przy otwartym oknie -
że po wilgach i derkaczach przychodzi pierwsza burza
że słonka wędruje tylko w nocy a wyżeł ma brwi nad oczami
poznawałem głuszca po zielonej piersi
zimorodka po czerwonych nogach
dostrzegłem że wiewiórka jest od spodu biała
że czajki kładą dzioby na ziemi
że kwiaty zapylone nocą nie są nigdy ciemne
że w maju kwitną rośliny niskie a w czerwcu wysokie
mówiono że można szukać prawdopodobieństwa
i utracić prawdę
że prac doktorskich teraz się nie czyta tylko się je liczy
że króla najłatwiej uwieść albo trudno się do niego dopchać
że więcej jest dowodów na istnienie Pana Boga
niż na istnienie człowieka
że piekło to po prostu życie bez sensu
czytałem na cmentarzu: "Tu leży Maria Dymek,
ducha oddała Bogu,
ziemi - ciało, jezuitom - domek. Dobrze się stało"
Chwytałem się jeszcze teologii za rękę
pytałem czy anioł spowiadający byłby do zniesienia
dzieliłem grzechy na śmiertelne to znaczy ciche i lekkie
- inaczej hałaśliwe
podglądałem czystość po obu stronach śniegu
wreszcie wzruszyłem ramionami: przecież wszystkie słowa
sprawiają
że się widzi tylko połowę
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Boże spraw żebym nie zasłaniał sobą Ciebie]
Aby się stało
Aniele Boży
Anioł
Anioł poważny i niepoważne pytania
ankieta
Bliscy i oddaleni
Boję się Twojej miłości
Bóg
Było
Co zginęło
Co zostało we mnie
Czekanie
Dlaczego
Do albumu
Drzewa niewierzące
Dziękuję
Dziękuję Ci po prostu za to, że jesteś
Głodny
Istnienie
Jest
Jeszcze
Jeśli miłość
Kiedy mówisz
Kłopoty zakochanych
Koło domu
Miłość
Mniej więcej
Mówią
Mrówko, ważko, biedronko
Na szpilce
Nadzieja
Naucz się dziwić
Nic
Nic nie wiedzieć
Nie
Nie martw się
Nie mogę trafić
Noc
O maluchach
O Miłości bez serca
O stale obecnych
Ocalenie
Oda do rozpaczy
Piosenka
Poczekaj
Podziękowania
Pomyśl
Powązki
Powiedzcie to dalej
Powrót
Przestroga
Przeszłość
Przetrzyma
Pytania
Pytasz
Rachunek dla dorosłego
Różne samotości
Ryczał
Siedmiowiersz
Skrupuły pustelnika
Spójrz
Sprawiedliwość
szukac tylko gdzie ...
Szukałem
Śpieszmy się
Święty gapa
To nieprawda że szczęście
To nieprawdziwe
To samo
Trudno
Tylko mali grzesznicy
Usłyszane zapisane
Ważne
Wielka mała
Wiersz z banałem w środku
Wierzę
Wszystko co dawne
Wyjaśnienie
Wyznanie
Z Tobą
Zaufałem drodze
Znowu
Żal
Żeby się obudzić
Żeby wrócić
Życie
* * * [Boże spraw żebym nie zasłaniał sobą Ciebie]
Aby się stało
Aniele Boży
Anioł
Anioł poważny i niepoważne pytania
ankieta
Bliscy i oddaleni
Boję się Twojej miłości
Bóg
Było
Co zginęło
Co zostało we mnie
Czekanie
Dlaczego
Do albumu
Drzewa niewierzące
Dziękuję
Dziękuję Ci po prostu za to, że jesteś
Głodny
Istnienie
Jest
Jeszcze
Jeśli miłość
Kiedy mówisz
Kłopoty zakochanych
Koło domu
Miłość
Mniej więcej
Mówią
Mrówko, ważko, biedronko
Na szpilce
Nadzieja
Naucz się dziwić
Nic
Nic nie wiedzieć
Nie
Nie martw się
Nie mogę trafić
Noc
O maluchach
O Miłości bez serca
O stale obecnych
Ocalenie
Oda do rozpaczy
Piosenka
Poczekaj
Podziękowania
Pomyśl
Powązki
Powiedzcie to dalej
Powrót
Przestroga
Przeszłość
Przetrzyma
Pytania
Pytasz
Rachunek dla dorosłego
Różne samotości
Ryczał
Siedmiowiersz
Skrupuły pustelnika
Spójrz
Sprawiedliwość
szukac tylko gdzie ...
Szukałem
Śpieszmy się
Święty gapa
To nieprawda że szczęście
To nieprawdziwe
To samo
Trudno
Tylko mali grzesznicy
Usłyszane zapisane
Ważne
Wielka mała
Wiersz z banałem w środku
Wierzę
Wszystko co dawne
Wyjaśnienie
Wyznanie
Z Tobą
Zaufałem drodze
Znowu
Żal
Żeby się obudzić
Żeby wrócić
Życie