Kokot Przemysław - Wyprawa
Wolę swoje życie rozmienić na drobne,
Grubej forsy, nikt przy sobie, dziś nie chce mieć,
Może kiedyś poukładam puzzle,
Lecz na razie, zostawię wszystko tak jak jest...
Matce powiem na dobranoc dobre słowo,
Ojcu oddam ostatni zarobiony grosz,
Wezmę mały plecak z doświadczeniem swym,
I o wschodzie słońca odejdę w siną dal...
Wolę swoje życie rozmienić na drobne,
Grubej forsy, nikt przy sobie, dziś nie chce mieć,
Może kiedyś poukładam puzzle,
Lecz na razie, zostawię wszystko tak jak jest...
Chcę być wolny, robić wszystko czego pragnę,
Sam wybierać między dobrem, a złem,
Walczyć z sobą o ostatni życia wdech,
I z nadzieją patrzeć w dalszy życie bieg...
Grubej forsy, nikt przy sobie, dziś nie chce mieć,
Może kiedyś poukładam puzzle,
Lecz na razie, zostawię wszystko tak jak jest...
Matce powiem na dobranoc dobre słowo,
Ojcu oddam ostatni zarobiony grosz,
Wezmę mały plecak z doświadczeniem swym,
I o wschodzie słońca odejdę w siną dal...
Wolę swoje życie rozmienić na drobne,
Grubej forsy, nikt przy sobie, dziś nie chce mieć,
Może kiedyś poukładam puzzle,
Lecz na razie, zostawię wszystko tak jak jest...
Chcę być wolny, robić wszystko czego pragnę,
Sam wybierać między dobrem, a złem,
Walczyć z sobą o ostatni życia wdech,
I z nadzieją patrzeć w dalszy życie bieg...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Życie
Życie