wiersze-poezja.info

 

woźniak patrycja - wyścig

Zgubiłam się w tym świecie
wszyscy stoją już na mecie,
lecz nie ja
moja dusza nadal gra
i do mety dojść nie może,
jak by wpadła w wielkie morze.
Nikt wydostać nie pomoże
sama dźwigam swoje zboże,
bo to wyścig sam na sam,
więc wstaje i dalej gram,
lecz kontuzje się zdarzają
moje szanse przeciągają
i na koniec spadam sam...
Choć przede mną droga daleka
na końcu nagroda mnie czeka
i tym tylko żyje,
że ktoś mi pomnik wyryje
i podpisze, że był ktoś taki
co walczył jak tygrysiaki...
Lecz zanim to nastąpi
zimny deszcz mnie zmoczył, siąpi
i marzenia me ostudził
w środku nocy mnie obudził,
bo inni się nie ociągają
i nawet w nocy biegają.
Choć jestem głodna i chce mi się spać
muszę być dzielna i się nie poddać,
bo na półmetku ludzie czekają
ci co nas lubią, nawet kochają
dadzą oparcie czasem i żarcie...
Na ostatnim metrze
gdy biegne w ostatnim swetrze
i jest mi zimno i powoli umieram
to biegne szybciej i do czołówki docieram
nie jest już ważne czy będę pierwsza
ważne, że doszłam do końca wiersza
i życie po swojemu przeżyłam
choć czasem coś spieprzyłam
to się podniosłam i dalej szło...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
ścierzka życia
Pozostałe wiersze autora:
wyścig
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
amcom | konstrukcje stalowe | Hostele dolny śląsk | Moda ślubna | tapety na pulpit