Florczak Judyta - Wstyd
Co znaczy żyć?
Bo nie oddychać.
Co znaczy śnić?
Bo nie powieki zamykać.
Co znaczę ja?
Bo nie byt.
Co znaczy wszystko to?
Wstyd.
Za wszystko, za wszystko,
Czego nie zrobiłam,
Bo niby byłam.
Istniałam niepewnie,
Łudziłam się, że może...
Niepotrzebnie.
Zbłądziłam być może.
Upadli powstają,
Jeszcze raz dla mnie.
Jak psa zabić mają,
Jak pies skamlę.
Słyszę,
Szeleści krwawy liść.
Oni rozrywają ciszę,
Muszę iść.
Mówią, że już blisko szczyt,
Siebie z niego zrzucę.
Oni znają wstyd,
Myślę, że już stamtąd nie powrócę...
Bo nie oddychać.
Co znaczy śnić?
Bo nie powieki zamykać.
Co znaczę ja?
Bo nie byt.
Co znaczy wszystko to?
Wstyd.
Za wszystko, za wszystko,
Czego nie zrobiłam,
Bo niby byłam.
Istniałam niepewnie,
Łudziłam się, że może...
Niepotrzebnie.
Zbłądziłam być może.
Upadli powstają,
Jeszcze raz dla mnie.
Jak psa zabić mają,
Jak pies skamlę.
Słyszę,
Szeleści krwawy liść.
Oni rozrywają ciszę,
Muszę iść.
Mówią, że już blisko szczyt,
Siebie z niego zrzucę.
Oni znają wstyd,
Myślę, że już stamtąd nie powrócę...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wstyd, hańba, stracona szansa, śmierć, zaświaty
wstyd, hańba, stracona szansa, śmierć, zaświaty
Pozostałe wiersze autora:
Babci...
Erotyk (o intymnym niespełnieniu)
Ja żołnierz...
Noce i dnie
Pamiętasz?
Po co ja...jestem? [Cienie]
święta ziemia
Więzień
Wstyd
Babci...
Erotyk (o intymnym niespełnieniu)
Ja żołnierz...
Noce i dnie
Pamiętasz?
Po co ja...jestem? [Cienie]
święta ziemia
Więzień
Wstyd