wiersze-poezja.info

 

Różewicz Tadeusz - Wspomnienie snu z roku 1963



Śnił mi się
Lew Tołstoj

leżał w łóżku
ogromny jak słońce
w grzywie
zmierzwionych kudłów

lew

widziałem jego
głowę
twarz ze złotej falującej blachy
po której spływało
nieprzerwanie światło

nagle zgasł
poczerniał
a skóra jego rąk i twarzy
była szorstka
spękana
jak kora dębu

zadałem mu pytanie
"co czynić"

"nic"
odpowiedział

wszystkimi rysami
pęknięciami
popłynęło do mnie światło
olbrzymi promienny uśmiech
rozpalał się


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Urząd skarbowy bemowo | Projektowanie ogrodów | PS4 i Xbox 720 | hotele na mazurach | Sabaton