wiersze-poezja.info

 

Malec Justyna - Wspomnienia kierowcy

Widzisz mnie kiedy leżę sama w zielonej sali
Patrzysz na mnie z góry, przez zamknięte powieki
Zaglądasz mi w oczy, widzisz moje myśli
Moje marzenia i sny, słyszysz ten nagły pisk
Zimny krzyk i huk, widzisz moją noc,
Stare drzewo rosnące przy drodze,
Widzisz zegar, wskazówka która mknie
Nie cofa wcale, nie!
Nagły pisk, zimny krzyk i huk.
I znowu widzisz drzewo
Na nim jakiś ślad, jakaś rysa
Czyjaś krew, myślisz czyja
To moja, ty wiesz, słyszysz mój krzyk
Opon pisk, ja nie usłyszę już nic.
I tak opuszczam zieloną salę
Już nic mnie nie boli, nie drażni, nie męczy
Uwolniona z więzienia jakim było ciało
Opuszczam Ziemię. Teraz widzisz ludzi,
Oni niosą skrzynię i płaczą, dlaczego?
W ciemnej trumnie pozostanie wspomnienie.
I to stare drzewo przy drodze,
Nagły pisk, zimny krzyk i huk
Odchodzę z Tobą, chcę być tam gdzie Ty
Nie czuć nic odejść tam
Gdzie nie dosięgnie mnie
Ten nagły pisk, zimny krzyk i huk.
3.08.2002
11.20.

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
śmierć, wypadek, pogrzeb
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
stres | Zakupy w USA | zdjęcia hobby | Praca | Muzykunia na O