Czernewcan Bolesław - Wojna i Pokój
Lecą pokoju gołąbki
i rzucają bombki.
Uciekinierzy płyną lawiną
i ludzie niewinni giną.
Historia się powtarza
i powraca jak zaraza.
Czyja to jest wina ?
Może Abla i Kaina.
Tysiące lat leje się krew,
rośnie boży gniew.
Pokój nastąpi później,
na Ziemi już bezludnej.
Nie będzie nawet komu
całować po kryjomu
ludzkiej stopy ślad;
Bo kto go zrobi i jak ?
Czy taki koniec czeka
istotę rozumną, człowieka ?
Boże daj pokój tej Ziemi,
zanim człowiek w proch ją zmieni.
© Bolesław Czernewcan
Kwiecień 1999.
i rzucają bombki.
Uciekinierzy płyną lawiną
i ludzie niewinni giną.
Historia się powtarza
i powraca jak zaraza.
Czyja to jest wina ?
Może Abla i Kaina.
Tysiące lat leje się krew,
rośnie boży gniew.
Pokój nastąpi później,
na Ziemi już bezludnej.
Nie będzie nawet komu
całować po kryjomu
ludzkiej stopy ślad;
Bo kto go zrobi i jak ?
Czy taki koniec czeka
istotę rozumną, człowieka ?
Boże daj pokój tej Ziemi,
zanim człowiek w proch ją zmieni.
© Bolesław Czernewcan
Kwiecień 1999.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Odwieczny problem ludzki
Odwieczny problem ludzki
Pozostałe wiersze autora:
Jeszcze Raz dla Mamy
Moja Poezja
Moje Korzenie
Mój Czas
Nasze Termopile
O Wiośnie Inaczej
Wojna i Pokój
Wspominać Milcząco
Jeszcze Raz dla Mamy
Moja Poezja
Moje Korzenie
Mój Czas
Nasze Termopile
O Wiośnie Inaczej
Wojna i Pokój
Wspominać Milcząco