Malrena - Własny kłamca
Mój problem polega jedynie na tym
Że łatwo się zakochuję, a potem to uczucie znika jak dym
Gdy jakiś kręci się chłopak wokół mnie
To aż serce się rwie, by powiedzieć: kocham Cię!
Biegam za nim jak oszalała
Bo marzę, abym go w sercu rozkochała
Po czasie okazuje się, że to wszystko minęło
To uczucie do tej osoby stanęło
Nic do niego nie czuję
W myślach się gubię
Myślę wtedy, że się wygłupiłam
A zarazem i zbłaźniłam
I tak za każdym razem, gdy jakiś chłopak stanie
Słyszę serca wołanie
A prawdy mi ono nie mówi
Że czasem chcę to serducho postrzelić z kuli
Może wtedy by się uspokoiło,
A nie kłamało, że wspaniałe się uczucie urodziło
Że łatwo się zakochuję, a potem to uczucie znika jak dym
Gdy jakiś kręci się chłopak wokół mnie
To aż serce się rwie, by powiedzieć: kocham Cię!
Biegam za nim jak oszalała
Bo marzę, abym go w sercu rozkochała
Po czasie okazuje się, że to wszystko minęło
To uczucie do tej osoby stanęło
Nic do niego nie czuję
W myślach się gubię
Myślę wtedy, że się wygłupiłam
A zarazem i zbłaźniłam
I tak za każdym razem, gdy jakiś chłopak stanie
Słyszę serca wołanie
A prawdy mi ono nie mówi
Że czasem chcę to serducho postrzelić z kuli
Może wtedy by się uspokoiło,
A nie kłamało, że wspaniałe się uczucie urodziło
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: