Ziemichod Weronika - * * * [Właśnie ocieram...]
Właśnie ocieram
moją skórę
ręcznikiem -
po odprężającej
kąpieli...pragnę
uczyć się mowy
Twego ciała
jako niezwykłej
całości...szeptać
Ci do ucha
magiczne zaklęcia,
ronić łzy z Twoich
oczu i radość
przelewać z serca
do serca. Marzę,
aby podziwiać
piękno Twej
duszy, rozkosz
dotyku. Marzę
zapatrzeć się
w Ciebie... być
niewiastą
dla Twoich
pragnień...marzę,
by płomień
gorącej miłości tlił się
i...tlił. A Tyś
w mym sercu
wiecznym
czasem...tego
wszystkiego -
życiem moim...
18.X.2004
-Ranessa-
moją skórę
ręcznikiem -
po odprężającej
kąpieli...pragnę
uczyć się mowy
Twego ciała
jako niezwykłej
całości...szeptać
Ci do ucha
magiczne zaklęcia,
ronić łzy z Twoich
oczu i radość
przelewać z serca
do serca. Marzę,
aby podziwiać
piękno Twej
duszy, rozkosz
dotyku. Marzę
zapatrzeć się
w Ciebie... być
niewiastą
dla Twoich
pragnień...marzę,
by płomień
gorącej miłości tlił się
i...tlił. A Tyś
w mym sercu
wiecznym
czasem...tego
wszystkiego -
życiem moim...
18.X.2004
-Ranessa-
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Miłość,łzy,kąpiel
Miłość,łzy,kąpiel