wiersze-poezja.info

 

Błahuta Aneta - Wieczorem



Wieczorem


Już słońce zachodzi
i niebo ciemnieje
a ptaki gdzieś fruną
w dalekie przestrzenie...
Ja stoję przy oknie
wpatrzona w niebiosa,
w daleką przeszłość
co przyszłością miota....
Uwalniam umysł
od wszelkich myśli
i tylko ta jedna,
ta jedna ulata...
i biegnie przez domy
i wszystkie lasy,
przez wszystkie rzeki
i wszystkie hałasy...
I dopada Ciebie
w zwątpieniu godzinie
gdy nie wiesz
lub nie chcesz
uwierzyć,że...żyje
Bo ona żyje
żyje w nas samych
i choć się ciągle szukamy,
jak dwa pociągi mijamy
To ona przetrwa
i My przetrwamy
Na wieki wieków
Jej zaufamy
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
TĘSKNOTA
Pompa ciepła Corporate identity Tartak łódź Tapety pulpit zarządzanie nieruchomościami
tanie serwery | Zus suwałki | remonty silników spalinowych | clubbing | Muzykunia na N