wiersze-poezja.info

 

grześlak marcin - Wiatr łamie nieba sekcje szare

Wiatr łamie nieba sekcje szare.
Plamy cukrowej waty
Rozerwać chcieć może.
Chcieć znaczy robić - obłoki rozorze.

Szaruga coraz większa nastaje.
Na chmurnym niebie latarnie dwie,
W cieniu dawno zaszłego słońca stojące.
Popiołów obłokiem zewsząd oblane.

Na ziemi luster przybywa,
Szkieł rozdartych kroplami żalu,
Obrazów złamanych, barw niespełnionych,
Zmieszanych, rozmytych marzeń - widziadeł.

Po stropach, po szybach pędzą.
Smugi wody brudniejącej
Z każdym metrem, każdą chwilą
Więcej i więcej smutku płuczącej.

W życia korycie marzenia jej prądem odkryte.
Te największe, najszczytniejsze życia cele.
Zbyt duże, by mułem zostały nakryte
Pozostaną na widoku, z każdą ulewą bliżej.

Marzyć pozostaje o marzeń spełnieniu,
Kiedy kamień zbyt duży suchym zostanie ?
Gdy się uda wreszcie snu realizacja
Zniknie marzenia, na zastępstwo przyjdzie spełnienie.

I marzyć mi tylko pozostaje,
Że spełnienia dzień przyjdzie,
Że nie wieczna będzie głazu tułaczka
I nie ziścione, życiem w chwili powstanie.

Trzeba walczyć - wierzyć zawsze.
Źródełko nadziei gdzieś zawsze bije
I jak halogenowej lampy światło,
Przez deszczu ścianę się przeryje.

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
STS | rudnicki elblag | utorrent | programista php | Piłka Nożna Live