Warwas Bartosz - wessany
dzisiaj siedziałem z książką przed oczyma.
byłem wessany -
oczy leżały na głowie,
książka w moim stole.
lecz
oczy omijały książkę
i co rusz wynosiły się
spokoju.
Nie mówiąc o myślach-
tymi ani przez moment nie dane mi było
się rozkoszować.
Wszystko zostało wessane
przez jej dziwną pierś.
byłem wessany -
oczy leżały na głowie,
książka w moim stole.
lecz
oczy omijały książkę
i co rusz wynosiły się
spokoju.
Nie mówiąc o myślach-
tymi ani przez moment nie dane mi było
się rozkoszować.
Wszystko zostało wessane
przez jej dziwną pierś.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
chodzę (BW)
g.p. i ja
Kanibanalizm
materac ztory
sehnsucht
sekcja słów
siennik metafizyczny
szkoda (BW)
Wakacje (BW)
wessany
chodzę (BW)
g.p. i ja
Kanibanalizm
materac ztory
sehnsucht
sekcja słów
siennik metafizyczny
szkoda (BW)
Wakacje (BW)
wessany