Blaszczyk Wlodzimierz - we śnie cię goniłem
we śnie cię goniłem
bosymi stopami
po zwiędłych liściach
jesiennego dywanu
zdyszany... padłem niemocą...
i na zielonym łonie trawy
odgniotłem kształt rozpaczy
zdrętwiałymi palcami wyrywałem
dźbła wyschniętych nadzieji
o poranku zmartchwystałego dnia
płakalem łzami palących pragnień
i twarz tuliłem do ziemi rozmokłej
i kroków twych bosych stóp nasłuchiwałem
bosymi stopami
po zwiędłych liściach
jesiennego dywanu
zdyszany... padłem niemocą...
i na zielonym łonie trawy
odgniotłem kształt rozpaczy
zdrętwiałymi palcami wyrywałem
dźbła wyschniętych nadzieji
o poranku zmartchwystałego dnia
płakalem łzami palących pragnień
i twarz tuliłem do ziemi rozmokłej
i kroków twych bosych stóp nasłuchiwałem
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: