wiersze-poezja.info

 

Trojańczyk Adam - Walka o własne uniwersum

Ze skrępowanymi dłońmi i przykutymi do ziemi kolanami,
spoglądam, przez pryzmat zarysowanych witraży nadziei,
na wypełniony po brzegi historią ołtarz z papieru.
Spoczywają tam marzenia zakute w kajdany czasu
i własny gwiezdny firmament rozbity w układankę.
Wokół bladym światłem płoną pochodnie
i z kadzidła wiary z zimnym wiatrem roznosi się dym.
Delikatnym ruchem wyjmuję z pochwy miecz
i kładę go przed sobą.
Dziś nadszedł czas pożegnania.
Nim nie rozświetlę mroku...
nie umiem... nie chcę!
--- --- ---
Uwalniam zamknięte w myśli słowo,
budzę stróża dnia i nocy,
w proch się obracam i z prochu powstaję.
Podnoszę dotychczas pochyloną głowę
i wyciągam rękę po leżące na ołtarzu pióro.
Znów trzeba walczyć, nie będzie spokoju!
--- --- ---
Adam Trojańczyk
2004-10-12
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe druk wielkoformatowy kredyty przez telefon Odżywki OLIMP wymiana linków stałych hotel mistral mare Hotel Triton baterie wannowe Kwiaty jak relikwie senat
konto internetowe | Szafki sterownicze | Przepisy kulinarne | Pustaki ceramiczne | Nokia N90 | Urząd skarbowy w pruszkowie | glabek94 | Torebki | Prison Break | Urzędy skarbowe w Polsce | imprezy integracyjne dla firm | nowe domy | Bielizna sklep internetowy | Systemy wymiany linków | Gospodarka
senniczek snów meble gdańskie przeprowadzki gry dla dzieci wesele Katalog Stron Internetowych ręceprecz odtybetu serwis renault warszawa