Krzanowski Marcin - Walcząc w imię miłości
Dnia pewnego coś zaiskrzyło,
Impuls mnie obudził, przetarł oczy.
Dzięki niemu przejrzałem.
Cóż to za siła, co za moc. Uczucie?
Walczę z tym, może nie?
Boję się nieustannie.
Broni nigdy nie złożę. Wygram!?
Porażka - wróciłem na tarczy.
Nie chcę tak żyć - przegrałem.
Skończę z tym, zwalczę siebie.
A jednak ta siła ogarnia mnie,
Co to jest? Nie znam tego?!
Chyba się zakochałem?!
Popełniłbym błąd poddając się.
Teraz wiem i będę walczył,
O miłość i życie z Tobą.
Ta walka nieustanna będzie,
Nie poddam się - pragnę tego,
Tak mocno jak kocham Cię Kasiu,
Z całego serca swego...
Impuls mnie obudził, przetarł oczy.
Dzięki niemu przejrzałem.
Cóż to za siła, co za moc. Uczucie?
Walczę z tym, może nie?
Boję się nieustannie.
Broni nigdy nie złożę. Wygram!?
Porażka - wróciłem na tarczy.
Nie chcę tak żyć - przegrałem.
Skończę z tym, zwalczę siebie.
A jednak ta siła ogarnia mnie,
Co to jest? Nie znam tego?!
Chyba się zakochałem?!
Popełniłbym błąd poddając się.
Teraz wiem i będę walczył,
O miłość i życie z Tobą.
Ta walka nieustanna będzie,
Nie poddam się - pragnę tego,
Tak mocno jak kocham Cię Kasiu,
Z całego serca swego...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
walka, uczucie, porażka
walka, uczucie, porażka