Dondziak Kacper - wakacyjna przygoda
Niewinna zabawa dwojga młodych ludzi,
Ktoś by powiedział, że ta historia już go nudzi.
Ale ona dla mnie wciąż płonie namiętnością
I nie zapomnę o tym z całą pewnością,
Bo to było coś oryginalnego.
Wręcz szokującego dla niedojrzałego nastolatka,
Że przytula go i pieści piękna dziewiętnastka.
Że Ty mnie kiedyś katowałaś jak małego kotka,
Teraz jak tygrysa głaszczesz i wypominasz, jaka jesteś słodka.
Spijałem twe pocałunki jak rosę o poranku,
Nie zamienię tych chwil w żądnym wypadku.
I choć Twój oddech przesycony był papierosami,
To nie dym unosił się nad nam.
Nauczyłaś mnie korzystać z fantazji,
Żaden perwers Cię nie zrazi.
Spijałaś miód z mego ciała,
Niebiańską przyjemność mi wtedy żeś dała.
Ja masowałem twe drobne plecy otulone jedwabną skórą,
Gdy tak leżałaś byłem nad tobą górą.
Byłaś niewinna i bezbronna,
Jednak do wszystkiego zdolna.
Tak cudownie minęły te chwile z Tobą,
Że teraz nie jestem już samym sobą.
Me myśli tylko przytulają się do Ciebie,
Dlaczego tak jest? Sam nie wiem.
Dlaczego gdy jem z miodem kanapkę,
Mam na coś wielką chrapkę?
Gdy się dla mnie rozebrałaś i pozwalałaś się dotykać,
Serduszko zaczęło mocniej pikać.
Romantyczne spacery po plaży,
Nigdy się już nic podobnego nie zdarzy.
Dlatego nie zapominaj lata nadmorskiego,
W szczególności wschodu słońca niepowtarzalnego.
Że byłem tam z Tobą i Ciebie całowałem,
I pamiętaj, że 16 lat wtedy miałem.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
namiętność, sex, wakacje,
namiętność, sex, wakacje,
Pozostałe wiersze autora:
Dziękuję Ci, że jesteś
Koniec znajomości
Przepraszam za to...
wakacyjna przygoda
wolność miłóści
Zaniłem
Dziękuję Ci, że jesteś
Koniec znajomości
Przepraszam za to...
wakacyjna przygoda
wolność miłóści
Zaniłem