jastrzab aleksandra - w twoich ramionach
to nie serce boli to wspomnienia
nie dlatego,że wspominam
dlatego że je zmieniam
od nowa wciąż próbuje zapomnieć blask twych oczu
od nowa wciąż rysuję moje plany na życie
już nic nie rizumiem choć próbuję uparcie
i od nowa buduję całe moje schematy
co powiedzieć
co zrobić
kiedy milczeć
kiedy patrzeć
a, ty przychodzisz przytulasz
i nic więcej nie trzeba
ty przychodzisz, przytulasz
zabierasz mnie do nieba
szła
było jej zimno i słabo
wiatr przeginał nią
było jej żle
czuła głód i pragnienie
łykała krople deszczu
które jak ogień
paliły jej serce
i jak ostrze noża
raniły duszę
szła przecież musiała
ktoś czekał na nią
ktoś czekał na śmierć
nie dlatego,że wspominam
dlatego że je zmieniam
od nowa wciąż próbuje zapomnieć blask twych oczu
od nowa wciąż rysuję moje plany na życie
już nic nie rizumiem choć próbuję uparcie
i od nowa buduję całe moje schematy
co powiedzieć
co zrobić
kiedy milczeć
kiedy patrzeć
a, ty przychodzisz przytulasz
i nic więcej nie trzeba
ty przychodzisz, przytulasz
zabierasz mnie do nieba
szła
było jej zimno i słabo
wiatr przeginał nią
było jej żle
czuła głód i pragnienie
łykała krople deszczu
które jak ogień
paliły jej serce
i jak ostrze noża
raniły duszę
szła przecież musiała
ktoś czekał na nią
ktoś czekał na śmierć
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
ból miłości
ból miłości