jelon tomek - w ramionach chwil
są chwile beztroski są owe
łamane tecza radośći
są puste drzemiące kiedy siedzisz na
dworcowej ławce mysląc czy Platon był idiotą
są chwile jak spojrzenia
monotonne
drapieżne szcześliwe niepowtarzalne
są
czesto idą z poeta w jego droge
o nic nie pytając
łamane tecza radośći
są puste drzemiące kiedy siedzisz na
dworcowej ławce mysląc czy Platon był idiotą
są chwile jak spojrzenia
monotonne
drapieżne szcześliwe niepowtarzalne
są
czesto idą z poeta w jego droge
o nic nie pytając
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: