wiersze-poezja.info

 

Mierzwa Marek - W pustorannym kościele

W ciszy kościelnych ścian i barwnych witraży
Rozmawiam z Tobą Panie, pobłogosław me słowa
To tu się śmieję, tu płaczę, to tu przychodzę marzyć
Tutaj ciszę i spokój znajduje ma zmęczona głowa

Zimne i wysokie ściany ogrzewają me serce
Światło Twoje mój Panie znów rozjaśnia mój mrok
Spójrz na poorane czoło, na utrudzone ręce
Spraw by dawną swą pewność dziś odzyskał mój krok

Konfesjonałów puste oczy wymierzone w ludzki grzech
Klęcznik stary, wyklęczany słyszał opowieść wiele
A Ty wciąż na krzyżu grzechu tracisz boski swój dech
W każdym mieście, szkole każdej i każdym kościele.


Skąpe światło z kilku świeczek dociera do oczu
Nic to jednak, kiedy blask Twój pozwala mi trwać
Co dzień w pustym kościele dajesz miłość swą poczuć
I choć przyszłość niepewna Ty nie dajesz się bać

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Bóg, modlitwa
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Sklep internetowy | Kasyno | nieruchomości słupsk | halluksy | kominy