wiersze-poezja.info

 

Łukasik Karina - W buntowniczym świetle dnia

Codziennie nad ranem w fotelu siadam,
Wypijam zioła, ręce składam.
Myśli porozrzucane, w śnie pogrążone
Tak tesknie w pośpiechu,
W pośpiechu w chińskim murze przybywa cegieł .

I patrzę w dal i patrzę w przód
A dookoła góry szczyt
Na szczycie wzniośle stoi bóg
Nie boję się, spojrzę mu w oczy.

Gdy świtu dłoń otula zmęczone nocą ciało
A głowa pełna kruchych słów
Zapytaj duszę czy jest szczęśliwa
I czy dobrze jej gdy budzi się znów.

I patrzę w dal i patrzę w przód
A dookoła góry szczyt
Na szczycie wzniośle stoi bóg
Nie boję się, spojrzę mu w oczy.




Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
bóg, człowiek
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
recykling aut | nieruchomości w Portugalii | utorrent | Systemy bukmacherskie | Garderoby