wiersze-poezja.info

 

Ronsard Pierre - Vous me distes, maistresse...

Wczoraj, pani, przez okno twoje uchylone
Na Montmartre i klasztorne ukazując pole:
?Samotność w tej ustroni ? rzekłaś ? stokroć wolę
niźli Dwór; jakże chętnie spoglądam w tę stronę!

Rozum byłby mi panem, nie zmysły wzburzone;
Dzień pędząc na modlitwach, w mniszek innych kole,
Nigdy bym się miłości nie dała w niewolę ?
Tu jej strzała nie sięga, tu jej ognie płone?.

?O pani ? rzekłem na to ? błąd popełniasz srogi!
Ogień jest ogniem, chociaż popiół go przysłoni.
Święte mury miłosnej nie stłumią pożogi,

Miłość równym jest władcą w świecie i w ustroni.
Przed tym bogiem, co razi i niebieskie bogi,
Żadna ciebie modlitwa ni post nie uchroni!?

Przeł. M. Wroncka

Kategoria:
Poezja obca
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Vous me distes, maistresse...
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Urząd skarbowy w pruszkowie | Kasyno | Bedzin urząd skarbowy | hotele zieleniec | sztuka