Magnat Piotr - Upadła wena
W katakumbach myśli ciemnej,
leży bez ustanku
w żalu pogrążona - wena - kaleka
i szlocha,
że się podnieść z gruzów własnego pomnika nie może.
Gdzie, byłaś wczoraj - pytam,
kiedy schnął atrament,
a kartce bezbronnej
tylko kosza pustego w kącie brakowało?
Ty jesteś zdradliwa,
lecz pacz...
bo ten co z ciebie ma natchnienie
na papierze będzie bez sentymentów -
jak kat
14.IV.2003
leży bez ustanku
w żalu pogrążona - wena - kaleka
i szlocha,
że się podnieść z gruzów własnego pomnika nie może.
Gdzie, byłaś wczoraj - pytam,
kiedy schnął atrament,
a kartce bezbronnej
tylko kosza pustego w kącie brakowało?
Ty jesteś zdradliwa,
lecz pacz...
bo ten co z ciebie ma natchnienie
na papierze będzie bez sentymentów -
jak kat
14.IV.2003
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: