Nocuń Tomasz - Uciście go!
Jestem wojownikiem,
Aby walczyć powstałym;
Wiele zjawisk widzę i czuję
Wiele - co skryte - pośród świata pojmuję;
Słonko me drogie niedawno zabłysło
Na niebie dróg ziemskich żywota mojego,
W jej młodej duszy czar piękna ujrzałem -
Czar ten podświadomie w życie swe już wplątałem;
Wiem, że jeżeli zdołam pokochać
Płomień z jej serca wzleci
Wypełni mnie po brzegi
Rozpali, uniesie
I siłą jej miłości nad wszechświat wyniesie...
Zatem niech oczy wasze
Złą ironię wygaszą
Usta zamknijcie!
Węże z nich - precz! - wyrzućcie,
Gdyż ból ogromny kąsanie ich
Zadaje mej duszy,
A nie wiem, czy zniosę
Syk żrący - powstałych katuszy...
Uciście go! bo miecz swój
Z tajemnic poznanych
Z trzaskiem umysłów poruszę -
Wyciągnę go z ciszy i prawdy
I zmuszę do łez krwawych
Nie wasze zaćmione umysły
Ani ciała - proch z prochów,
Lecz duszę!
Zdławcie ludy fałszu swego wołanie,
Co drutem kolczastym prawdy ręce krepuje,
Co usta zamyka wpierwej nim okrzyk wzniosą
Zdławcie żar fałszu swego, co pali ma duszę!! 11.2003 r.
Aby walczyć powstałym;
Wiele zjawisk widzę i czuję
Wiele - co skryte - pośród świata pojmuję;
Słonko me drogie niedawno zabłysło
Na niebie dróg ziemskich żywota mojego,
W jej młodej duszy czar piękna ujrzałem -
Czar ten podświadomie w życie swe już wplątałem;
Wiem, że jeżeli zdołam pokochać
Płomień z jej serca wzleci
Wypełni mnie po brzegi
Rozpali, uniesie
I siłą jej miłości nad wszechświat wyniesie...
Zatem niech oczy wasze
Złą ironię wygaszą
Usta zamknijcie!
Węże z nich - precz! - wyrzućcie,
Gdyż ból ogromny kąsanie ich
Zadaje mej duszy,
A nie wiem, czy zniosę
Syk żrący - powstałych katuszy...
Uciście go! bo miecz swój
Z tajemnic poznanych
Z trzaskiem umysłów poruszę -
Wyciągnę go z ciszy i prawdy
I zmuszę do łez krwawych
Nie wasze zaćmione umysły
Ani ciała - proch z prochów,
Lecz duszę!
Zdławcie ludy fałszu swego wołanie,
Co drutem kolczastym prawdy ręce krepuje,
Co usta zamyka wpierwej nim okrzyk wzniosą
Zdławcie żar fałszu swego, co pali ma duszę!! 11.2003 r.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
życie, bunt , miłość
życie, bunt , miłość
Pozostałe wiersze autora:
Baczność!!!
Bez czucia
Błogosławieni...
Chcę wzlecieć
Człowieczeństwo
Czuję Cię
Duża małość
Dziecko wojny
Europo!...
Gwiazdo ma...
Ja Cię pojąć próbuję
Jam buntu ogniwem
Jeden uśmiech
Jednak potężniejsza jest ...
Jednak się lękam
Już za wiele
Mały
Marsz straconych
Miejsce czaszki
Miłość
Możesz je mieć
Nad ziemią
Nalot
Nasz wspaniały świat?!
Nie znajdziesz
O duszo...
Obacz
Odpływam
Oj, siło ma
Otwórz oczy
Pamiętam i czuję
Polskości!...
Postmoderna
Quetzalcoatlu
Rozstaje
Sen wojenny
Słoneczko
Stworzony
Szept
Tajemnica nieśmiertelności
Tam, gdzie jest czego nie ma
Tchnieniem jest
Trzy w jednym
Twórczość i Sztuka
Uciście go!
Uczę się
Wiem Sokratesie
Wojownik
Wolności
Wśród szumów
Zamysł
Baczność!!!
Bez czucia
Błogosławieni...
Chcę wzlecieć
Człowieczeństwo
Czuję Cię
Duża małość
Dziecko wojny
Europo!...
Gwiazdo ma...
Ja Cię pojąć próbuję
Jam buntu ogniwem
Jeden uśmiech
Jednak potężniejsza jest ...
Jednak się lękam
Już za wiele
Mały
Marsz straconych
Miejsce czaszki
Miłość
Możesz je mieć
Nad ziemią
Nalot
Nasz wspaniały świat?!
Nie znajdziesz
O duszo...
Obacz
Odpływam
Oj, siło ma
Otwórz oczy
Pamiętam i czuję
Polskości!...
Postmoderna
Quetzalcoatlu
Rozstaje
Sen wojenny
Słoneczko
Stworzony
Szept
Tajemnica nieśmiertelności
Tam, gdzie jest czego nie ma
Tchnieniem jest
Trzy w jednym
Twórczość i Sztuka
Uciście go!
Uczę się
Wiem Sokratesie
Wojownik
Wolności
Wśród szumów
Zamysł