wiersze-poezja.info

 

Herbert Zbigniew - U wrót doliny



Po deszczu gwiazd
na łące popiołów
zebrali się wszyscy pod strażą aniołów

z ocalałego wzgórza
można objąć okiem
całe beczące stado dwunogów

naprawdę jest ich niewielu
doliczając nawet tych którzy przyjdą
z kronik bajek i żywotów świętych

ale dość tych rozważań
przenieśmy się wzrokiem
do gardła doliny
z którego dobywa się krzyk

po świście eksplozji
po świście ciszy
ten głos bije jak źródło żywej wody

jest to jak nam wyjaśniają
krzyk matek od których odłączają dzieci
gdyż jak się okazuje
będziemy zbawieni pojedynczo

aniołowie stróże są bezwzględni
i trzeba przyznać mają ciężką robotę

ona prosi
- schowaj mnie w oku
w dłoni w ramionach
zawsze byliśmy razem
nie możesz mnie teraz opuścić
kiedy umarłam i potrzebuję czułości
starszy anioł
z uśmiechem tłumaczy nieporozumienie

staruszka niesie
zwłoki kanarka
(wszystkie zwierzęta umarły trochę wcześniej)
był taki miły - mówi z płaczem
wszystko rozumiał
kiedy powiedziałam -
głos jej ginie wśród ogólnego wrzasku

nawet drwal
którego trudno posądzić o takie rzeczy
stare zgarbione chłopisko
przyciska siekierę do piersi
- całe życie była moja
teraz też będzie moja
żywiła mnie tam
wyżywi tu
nikt nie ma prawa
- powiada -
nie oddam

ci którzy jak się zdaje
bez bólu poddali się rozkazom
idą spuściwszy głowy na znak pojednania
ale w zaciśniętych pięściach chowają
strzępy listów wstążki włosy ucięte
i fotografie
które jak sądzą naiwnie
nie zostaną im odebrane

tak to oni wyglądają
na moment
przed ostatecznym podziałem
na zgrzytających zębami
i śpiewających psalmy


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
17 IX
Apollo i Marsjasz
Bajka japońska
Ballada o starych kawalerach
Brewiarz I
Brewiarz IV
Cesarz
Chciałbym opisać
Co myśli Pan Cogito o piekle
Damastes z przydomkiem Prokrustes mówi
Dawni Mistrzowie
Dlaczego klasycy
Do Henryka Elzenberga w stulecie Jego urodzin
Do Ryszarda Krynickiego - list
Dom
Domy przedmieścia
Domysły na temat Barabasza
Dróżnik
Dziadek
Gabinet śmiechu
Głos wewnętrzny
Gra Pana Cogito
grzeszę
Guzik
Guziki
Hakeldama
Harfa
Hermes, pies i gwiazda
Jaskinia filozofów (fragm.)
Jonasz
Kamyk
Kawiarnia
Klasyk
Kołatka
Kot
Krasnoludki
Kura
Kwiaty
Las
Lascaux
Magiel
Malarz
Martwa natura
Matka
Miasteczko
Mitteleuropa
Modlitwa Pana Cogito - podróżnika
Mój Ojciec
Mur
Muszla
Napis
Nasz strach
Niedźwiedzie
Nike która się waha
O róży
Od końca
Ofiarowanie Ifigenii
Ogród botaniczny
Opuszczony
Pan Cogito a ruch myśli
Pan Cogito czyta gazetę
Pan Cogito i wyobraźnia
Pan Cogito o postawie wyprostowanej
Pan Cogito obserwuje w lustrze swoją twarz
Pan od przyrody
Pejzaże kolejowe
Piekło
Pijacy
Piosenka
Piosenka o zamieraniu
Piraci
Podróż
Podróż do Krakowa
Pogrzeb młodego wieloryba
Potęga smaku
Potwór Pana Cogito
Powrót prokonsula
Pożegnanie września
Prolog
Próba rozwiązania mitologii
Przedmioty
Przesłanie Pana Cogito
Przesłuchanie Anioła
Pudełko zwane wyobraźnią
Rozmyślania o ojcu
Ryby
Samobójca
Sen cesarza
Siódmy anioł
Skrzypce
Słoń
Stary Prometeusz
Szuflada
Szwaczka
Ścieżka
Testament
Tren Fortynbrasa
U wrót doliny
Układała swe włosy
W drodze do Delf
Węgrom
Wiatr i róża
Wieża
Wilk i owieczka
Wit Stwosz: Uśnięcie NMP
Wojna
Z mitologii
Z technologii łez
Zasypiamy w słowach
Żołnierz
Żywot wojownika
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
BigBrother postacie | Pozycjonowanie Lublin | Urzad skarbowy w radomiu | odżywki | ERP