Sokołowski Adam - Tylko sen
Dziś przez sen płakałem, to było straszne
Nie widziałem Ciebie, lecz cień, jak obłok
Zmieniający się i oddalający w nieznane
Chciałem Cię złapać, nie mogłem, stałem obok
-Zbudził mnie powiew ciepłego wiatru
W nozdrza wdał się aromat świeżych róż
Zdawało mi się, że stoisz przy mnie tu
I patrzysz na mnie, świeżo jak z ciepłych mórz
-To nie byłaś Ty, moja wyobraźnia splatała mi figla
Aura przenikała, wraz z promieniami słońca
Szkiełko i oko wygrało, nikogo nie ma
A jednak czuje, jesteś mi bliska.
-A może to tylko złudzenie?
Nie widziałem Ciebie, lecz cień, jak obłok
Zmieniający się i oddalający w nieznane
Chciałem Cię złapać, nie mogłem, stałem obok
-Zbudził mnie powiew ciepłego wiatru
W nozdrza wdał się aromat świeżych róż
Zdawało mi się, że stoisz przy mnie tu
I patrzysz na mnie, świeżo jak z ciepłych mórz
-To nie byłaś Ty, moja wyobraźnia splatała mi figla
Aura przenikała, wraz z promieniami słońca
Szkiełko i oko wygrało, nikogo nie ma
A jednak czuje, jesteś mi bliska.
-A może to tylko złudzenie?
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Przemyślenia
Przemyślenia