Mierzwa Marek - Tylko ludzie...
Człowieku z drzewa zszedłeś
A zachowujesz się jak Bóg
Człowieku jesteś chwilom
Jak dział armatnich huk.
Człowieku myślisz, że świat
Legł cały u twych stóp
Człowieku mylisz się
To był twej chwili trup
Człowieku modlisz się
Do bogów własnej świetności
Wielbiąc papieży i kler
Nie ma w tobie świętości
Człowieku jesteś pyszny
Patrząc na innych z góry
Człowieku?...to już nie ty!
To tylko pędzące szczury...
A zachowujesz się jak Bóg
Człowieku jesteś chwilom
Jak dział armatnich huk.
Człowieku myślisz, że świat
Legł cały u twych stóp
Człowieku mylisz się
To był twej chwili trup
Człowieku modlisz się
Do bogów własnej świetności
Wielbiąc papieży i kler
Nie ma w tobie świętości
Człowieku jesteś pyszny
Patrząc na innych z góry
Człowieku?...to już nie ty!
To tylko pędzące szczury...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
pycha
pycha
Pozostałe wiersze autora:
A miał być bezkresny...
Dzieciństwo
Farma
Grzech smutku
Jak długo jeszcze?
Kartka z wakacji
Kłodzkosmutna kaplica czaszek
kolejny ostatni poranek reszty zycia
Nieczym ten deszcz...
Ostatni taniec jesienny
Poeta w świetlistej zbroi...
Sobą uwięzieni
Świętochłowice - Lipiny
Tylko ludzie...
U jabłoni
W pustorannym kościele
Wołanie o Ciebie
Zwykły rycerz
A miał być bezkresny...
Dzieciństwo
Farma
Grzech smutku
Jak długo jeszcze?
Kartka z wakacji
Kłodzkosmutna kaplica czaszek
kolejny ostatni poranek reszty zycia
Nieczym ten deszcz...
Ostatni taniec jesienny
Poeta w świetlistej zbroi...
Sobą uwięzieni
Świętochłowice - Lipiny
Tylko ludzie...
U jabłoni
W pustorannym kościele
Wołanie o Ciebie
Zwykły rycerz