Kowalska Barbara - Twój pokój
Pokój życiowy o białych ścianach
A Ty w nim
Z spuszczoną głową na kolanach
boisz się ludzkich zim
które mogą zmrozić serce chłodem
a drogę życia zaśnieżyć beznadzieją.
Wolisz w czterech ścianach żyć nałogowym głodem
Niż patrzeć jak inni nad Tobą łzy leją.
Nie marnuj tego co masz!
Wyjdź z tych pustych ścian
Coś co tylko w Tobie tkwi komuś dasz
I nie będzie więcej ropiejących ran
Głowa Twa będzie wysoko
wolna od wstrętnego nałogu
bo patrzy na Ciebie to Oko
więc odśnież swą ścieżkę Bogu
Potem otwórz drzwi
może pomaluj ściany
bo zima już nie dokuczy Ci
i może przyjdzie
w czystej koszuli
Jezus kochany;
A Ty w nim
Z spuszczoną głową na kolanach
boisz się ludzkich zim
które mogą zmrozić serce chłodem
a drogę życia zaśnieżyć beznadzieją.
Wolisz w czterech ścianach żyć nałogowym głodem
Niż patrzeć jak inni nad Tobą łzy leją.
Nie marnuj tego co masz!
Wyjdź z tych pustych ścian
Coś co tylko w Tobie tkwi komuś dasz
I nie będzie więcej ropiejących ran
Głowa Twa będzie wysoko
wolna od wstrętnego nałogu
bo patrzy na Ciebie to Oko
więc odśnież swą ścieżkę Bogu
Potem otwórz drzwi
może pomaluj ściany
bo zima już nie dokuczy Ci
i może przyjdzie
w czystej koszuli
Jezus kochany;
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
otwartość na ludzi
otwartość na ludzi