Hemmerling Dawid - testament
biegnę po stromej
grani życia,
nie jedna skała
osunęła się za mną,
kiedyś, wiem...
osunie się całe rumowisko
kiedyś, wiem...
spadnę, stracę wszystko
wtedy...
złoto, co wadzi u nogi jak kula
bierz kto chce
łyk ze źródła życia i tak nie pomogło
bierz kto chce
myśli i bóle spisane na białym drzewcu
bierz kto chce
tylko serce, choć weźmiesz
zawsze należało do niej
grani życia,
nie jedna skała
osunęła się za mną,
kiedyś, wiem...
osunie się całe rumowisko
kiedyś, wiem...
spadnę, stracę wszystko
wtedy...
złoto, co wadzi u nogi jak kula
bierz kto chce
łyk ze źródła życia i tak nie pomogło
bierz kto chce
myśli i bóle spisane na białym drzewcu
bierz kto chce
tylko serce, choć weźmiesz
zawsze należało do niej
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
antysemityzm
coś się kończy, a może zaczyna
dualizm szczęścia
dziewiąte błogosławieństwo
leśna nimfa
nadzieja
poetyka
ptaki
rtęć
samotność
samotność
skarb
słona woda
spadam
spojrzenie
teatr marzeń
testament
tęsknota
wena
wiatraki
więc czekam...
winogrona
wsiadając do łodzi
wsiadając do łodzi
złoty Villon
antysemityzm
coś się kończy, a może zaczyna
dualizm szczęścia
dziewiąte błogosławieństwo
leśna nimfa
nadzieja
poetyka
ptaki
rtęć
samotność
samotność
skarb
słona woda
spadam
spojrzenie
teatr marzeń
testament
tęsknota
wena
wiatraki
więc czekam...
winogrona
wsiadając do łodzi
wsiadając do łodzi
złoty Villon