Osetek Maria - Tęcza II
A może chciałbyś ze mną zajrzeć
na drugą stronę tęczy?
Czy starczy Ci sił i odwagi?
Zobaczysz wtedy,jaki człowiek jest nagi,
jaki zagubiony w rozpaczy,
jak w łzach swych tonie,
kiedy modląc się o wybaczenie grzechów
tak pokornie klęczy,
a sędzia jego miłości
siedzi na Nibieskim Tronie.
I nie widzę tam drzewa rozkoszy...
A Ty? Czy widzisz dach świata?
Gdzie te kaskady zapachów?
Gdzie moje ciało z Twoim się splata?
Wspomnienia,ból,łzy i chęć pokory,
by znów wrócić na drugą stronę tęczy -
by znów ujrzeć kolory
i zjechać w dół raz z jednej -
raz z drugiej strony.
I nigdy nie wracać w krainę ciemności
lecz huśtać się na tęczy
z nadzieją miłości.
na drugą stronę tęczy?
Czy starczy Ci sił i odwagi?
Zobaczysz wtedy,jaki człowiek jest nagi,
jaki zagubiony w rozpaczy,
jak w łzach swych tonie,
kiedy modląc się o wybaczenie grzechów
tak pokornie klęczy,
a sędzia jego miłości
siedzi na Nibieskim Tronie.
I nie widzę tam drzewa rozkoszy...
A Ty? Czy widzisz dach świata?
Gdzie te kaskady zapachów?
Gdzie moje ciało z Twoim się splata?
Wspomnienia,ból,łzy i chęć pokory,
by znów wrócić na drugą stronę tęczy -
by znów ujrzeć kolory
i zjechać w dół raz z jednej -
raz z drugiej strony.
I nigdy nie wracać w krainę ciemności
lecz huśtać się na tęczy
z nadzieją miłości.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
miłość