Drozd Ivona - * * * [Taki bezruch zapanował nad światem, gdy tego dnia]
23.06.2000
Taki bezruch zapanował nad światem, gdy tego dnia
Bóg wywołał moje imię.
Tylko Biały Anioł przeszedł
snując za sobą zapach pomarańczy.
Tu,dokąd przybyłam nikt nie ma zegarka,
za to miłości tyle w każdym promieniu słońca
i uśmiechu tyle w każdym pąku róży.
Jestem tu nowa,błądzę poprzez wieczną rosę,
chcę zapytać kogoś o drogę,ale kły złotej bramy szepcą
"stąd wyjścia nie ma".
Miotam się,bo wszyscy żyją miłością,ale nikt nie mówi "kocham".
Anioł śpiewa mi kołysankę,chcę zasnąć w mroku mysli,
lecz tu nie ma nocy.
Tęsknie do Twych ludzkich ramion.
Niestety,Bóg wyciął wszystkie jabłonie,
nie spotkamy się wiec w połowie drogi.
-Kochanemu Marcinowi
Taki bezruch zapanował nad światem, gdy tego dnia
Bóg wywołał moje imię.
Tylko Biały Anioł przeszedł
snując za sobą zapach pomarańczy.
Tu,dokąd przybyłam nikt nie ma zegarka,
za to miłości tyle w każdym promieniu słońca
i uśmiechu tyle w każdym pąku róży.
Jestem tu nowa,błądzę poprzez wieczną rosę,
chcę zapytać kogoś o drogę,ale kły złotej bramy szepcą
"stąd wyjścia nie ma".
Miotam się,bo wszyscy żyją miłością,ale nikt nie mówi "kocham".
Anioł śpiewa mi kołysankę,chcę zasnąć w mroku mysli,
lecz tu nie ma nocy.
Tęsknie do Twych ludzkich ramion.
Niestety,Bóg wyciął wszystkie jabłonie,
nie spotkamy się wiec w połowie drogi.
-Kochanemu Marcinowi
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
śmierc
śmierc
Pozostałe wiersze autora:
* * * [...teraz już nie boję się]
* * * [Ból.Chyba chce być...]
* * * [Bywa siła,]
* * * [Idę...moje stopy i myśli przez wiatr niesione,]
* * * [Minąć Cię..chciwość oczu nie pozwala,]
* * * [Nie tylko Ty masz instynkt łowcy-]
* * * [Nie wiesz,ile snów kosztowało mnie,]
* * * [Prawdziwy mężczyzna...]
* * * [Ścianą nocy otulona,]
* * * [Taki bezruch zapanował nad światem, gdy tego dnia]
* * * [Tylko ktoś,kto nie umie już płakać,]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo oddzielone sufitem.]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo...]
* * * [Żal mi chwil,które będę oglądać]
* * *[Gdy świat oddychał...]
1 st October 2001
25 th July 1999
6 th October 2003
8-01-2000
* * * [...teraz już nie boję się]
* * * [Ból.Chyba chce być...]
* * * [Bywa siła,]
* * * [Idę...moje stopy i myśli przez wiatr niesione,]
* * * [Minąć Cię..chciwość oczu nie pozwala,]
* * * [Nie tylko Ty masz instynkt łowcy-]
* * * [Nie wiesz,ile snów kosztowało mnie,]
* * * [Prawdziwy mężczyzna...]
* * * [Ścianą nocy otulona,]
* * * [Taki bezruch zapanował nad światem, gdy tego dnia]
* * * [Tylko ktoś,kto nie umie już płakać,]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo oddzielone sufitem.]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo...]
* * * [Żal mi chwil,które będę oglądać]
* * *[Gdy świat oddychał...]
1 st October 2001
25 th July 1999
6 th October 2003
8-01-2000