J. Marta - Tak po prostu
moim piekłem jest tęsknota
ma czarne oczy
i pozwala z siebie kpić-
gdy znów roztrzaskujesz celofanowe serce
o chodnik spragnionego sensacji miasta-
ma długie palce
i warkocz sięgający od pierwszej do ostatniej łzy
zaplata go codziennie od nowa
cierpliwie
z dzikim wrzaskiem serca
gdy patrzysz na Jej nagie powieki drżące sumienie
gdy całujesz Inną
jak mogłeś odejść tak daleko
od naszego ostatniego pocałunku minęło parę dni
jesteś wolny
a ja wciąż czuję, że moje serce upada
i dzieli się na tysiące nieoszlifowanych kawałków
ma czarne oczy
i pozwala z siebie kpić-
gdy znów roztrzaskujesz celofanowe serce
o chodnik spragnionego sensacji miasta-
ma długie palce
i warkocz sięgający od pierwszej do ostatniej łzy
zaplata go codziennie od nowa
cierpliwie
z dzikim wrzaskiem serca
gdy patrzysz na Jej nagie powieki drżące sumienie
gdy całujesz Inną
jak mogłeś odejść tak daleko
od naszego ostatniego pocałunku minęło parę dni
jesteś wolny
a ja wciąż czuję, że moje serce upada
i dzieli się na tysiące nieoszlifowanych kawałków
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
tęsknota rozstanie miłość smutek zakochanie
tęsknota rozstanie miłość smutek zakochanie
Pozostałe wiersze autora:
Matka
Melisa
Tak po prostu
Złamany dzień
Żal
[ Guardian angel of desperation ]
Matka
Melisa
Tak po prostu
Złamany dzień
Żal
[ Guardian angel of desperation ]